Blog > Komentarze do wpisu
Internet jako rozszerzenie ludzkiego mózgu cz. 2
Jakie są fizyczne granice naszych możliwości?

Sposoby na rozwój naszego umysłu

Dłuższe życie

Podstawowym problemem jest to, że żyjemy 80 – 90 lat. W tym okresie nie jesteśmy w stanie nauczyć się posługiwać naszym umysłem. Nawet jeśli nabierzemy biegłości w jakiejś dziedzinie to nie mamy za bardzo kiedy z niej skorzystać. Rozwiązaniem byłyby więc prace nad przedłużeniem życia ludzkiego. Jednak jak wynika z danych górną granicą jest 120 lat (tyle żyją dziś najdłużej ludzie - Jean Calmont osiągnęła 124 lata). Poza tym nie wiadomo jak się zapatrywałby ZUS i fundusze emerytalne na nasze długie życie.

Większy mózg?

Najprostszym rozwiązaniem byłoby więc powiększenie naszego mózgu. Większy mózg – więcej miejsca na neurony i synapsy, a więc lepsza zdolność uczenia się i magazynowania wiedzy. To najprostsze wyjście, ale ma swoje wady. Przede wszystkim wiązałoby się to z posiadaniem przez człowieka wielkiej głowy. Dla miłośników fantastyki to oczywiście nic nowego. Wielu pisarzy S-F tworzyło światy przyszłości, gdzie ludzie posiadali ogromny mózg i niewielkie ciało będące tylko rusztowaniem dla głowy.

Warto tu przypomnieć, że w stosunku do masy ciała człowiek ma i tak bardzo duży mózg. Porównując go ze zwierzęcymi, jest on 7,5 raza większy niż u zwierząt o zbliżonej do mas masie ciała. Jest to najwyższa pozycja wśród wszystkich gatunków.

Duża głowa to przede wszystkim problem estetyczny. Burzy klasyczne proporcje, gdzie głowa harmonijnie współgra z resztą ciała. Poza tym pojawia problem z utrzymaniem środka ciężkości. Wielka głowa to kłopoty z utrzymaniem równowagi i większa skłonność do wywracania się. Człowiek większość czasu spędzałby w pozycji leżącej i siedzącej, co nie sprzyjałoby zgrabnej sylwetce.

Pomijając te kwestie, większy mózg nie rozwiązuje sprawy. Więcej neuronów i synaps pociąga za sobą zwiększone zużycie energii. Musielibyśmy więc więcej jeść, by dostarczać odpowiedniej ilości kalorii naszemu organizmowi.

Większy mózg to również większe odległości między neuronami. Synapsy musiałyby więc być dłuższe, co zaowocowałoby dłuższym czasem przekazywania impulsów. W rezultacie efekt byłby odwrotny do zamierzonego.

Większa ilość połączeń?

Skoro o naszej inteligencji świadczy ilość połączeń w mózgu to może kluczem byłoby utworzenie nowych synaps? Byłoby to korzystne zwłaszcza pomiędzy odległymi obszarami mózgu, które byłyby połączone bezpośrednio. Pominięcie pośredników zaowocowałoby zaoszczędzonym czasem na przejście pomiędzy pośrednimi neuronami.

Niestety zwiększona ilość połączeń wiąże się z większym poborem energii. To właśnie komunikacja między-neuronalna jest najbardziej energochłonna (w korze mózgowej pochłania 80% pobieranej energii). Więcej połączeń zwiększy zapotrzebowanie na kalorie (a więc tak jak przy większym mózgu).

Poza tym nowe kanały łączności będą zajmować miejsce. Utrudni to tworzenie nowych (często bardziej potrzebnych) połączeń.

Mniejsze połączenia

Innym pomysłem byłoby zmniejszenie średnicy przewodów łączących neurony. Tak się robi w elektronice, gdzie miniaturyzacja połączeń zaowocowała coraz mniejszymi procesorami o coraz większej wydajności. Dlaczego więc by nie zminiaturyzować synaps? Zmieściłoby się ich więcej (nie trzeba powiększać mózgu), a ich praca wymagałaby mniejszego zużycia energii.

Niestety tutaj pojawiają się te same problemy, co w wypadku przewodów elektrycznych. Miniaturyzacja wiąże się ze zwiększonym poziomem zakłóceń. Im mniejsze rozmiary, tym większe znaczenie mają szumy różnego rodzaju. Stąd przy projektowaniu procesorów opartych na krzemie nieprzekraczalną barierą jest rozmiar elementów 10 nanometrów. Mniejsze elementy będą tak wrażliwe na szumy cieplne i przypadkowe zmiany napięcia, że staną się bezużyteczne.

Jeśli chodzi o rozmiary neuronów i synaps to są one na granicy dopuszczalnej miniaturyzacji. Są tak małe jak to jest możliwe, bez zbyt dużej wrażliwości na zakłócenia. Mózg jest więc na podobnym etapie jak dzisiejsze procesory krzemowe.

Większe połączenia

A może zrobić odwrotnie? Może synapsy powinny być większe? Pozornie to dobry pomysł. Grubsze przewody są bardziej odporne na zakłócenia, szumy mają mniejsze znaczenie (bo sygnał jest silniejszy). Można więc przyspieszyć przekaz informacji, przez co mózg będzie kojarzyć szybciej.

Niestety synapsy zajęłyby wtedy więcej miejsca, przez co byłoby ich znacznie mniej. To ograniczyłoby możliwość tworzenia nowych. Poza tym synapsy pochłaniałyby więcej energii.

Podsumowanie prób

Jak więc widać, ewentualne próby poprawy ludzkiego umysłu skazane są na niepowodzenie. Mózg jest jednocześnie cudem precyzji, doskonałości i precyzji.

W następnej części zwrócę uwagę na to, czy Internet może być antidotum na niedoskonałość naszych szarych komórek.

środa, 02 listopada 2011, de_marcon
Tagi: mózg

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

Inne moje strony i blogi